parallax background

Roboty i cyborgi w przemyśle

Nowe technologie w służbie biznesu
22 sierpnia, 2018
Leczenie zaćmy w Czechach
27 września, 2018
 

Przemysł 4.0 przestał być już wizją przyszłości, a stał się obowiązując dziś wszystkich, teraźniejszością.

Nim jednak maszyny zastąpiły człowieka na stanowisku pracy w fabrykach, musiało dojść w nich do przemian, a sam przemysł stał się inaczej postrzegany, choćby przez samych przedsiębiorców.

W wielu współczesnych fabrykach i firmach zastąpienie ludzi maszynami było kierowane chęcią wyeliminowania błędów ludzkich. Kiedy bowiem za cały proces produkcji, odpowiada inteligenta maszyna, która każdą swoją „decyzję” konsultuje z innymi maszynami, trudniej jest o błędy i wyeliminowane zostają wszelkie zaniedbania. Przemysł 4.0 nazywany często czwartą rewolucją jest następcą dawnych wielkich przemian przemysłowych. Chodzi tu o tę z lat 1782-1830 związaną z górnictwem i hutnictwem. Drugą, która miała miejsce w 1913 roku i wiązała się z pojawieniem się przemysłu chemicznego, maszynowego i początkami elektroniki, a także trzecią w 1954, gdy na świecie powstały pierwsze komputery, informatyka, a ostatecznie Internet. Jak mówi dr Jarosław Panasiuk z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie proces ten nie mógł zakończyć się na tym etapie, a w latach 2025–2030 planuje się już zainicjowanie wstępnych systemów cyberbiologicznych. Z kolei dyrektor inżynierii w Google Ray Kurzweil, uznaję wręcz, że sztuczna inteligencja sprawi, że już niedługo ludzie staną się półcyborgami.

Maszyny zamiast ludzi?

Wedle definicji, system cyberbiologiczny, to pomysł na to, aby ludzie połączyli się z maszynami i byli w stanie panować nad całym procesem produkcyjnym i decyzyjnym.

Dr Jarosław Panasiuk twierdzi, że współcześnie nie da się już tylko wydawać maszynom poleceń. Musimy się wręcz od nich uczyć. W innym przypadku może bowiem dojść do sytuacji, że stracimy nad maszynami kontrolę. Przywołuje tu przykład, wydawałoby się odległy, ale pasujący do danej sytuacji. Chodzi o niewolników, którzy posiadali swój własny język, a ich właściciele nie chcieli się go uczyć ani poznawać. W efekcie niewolnicy, którzy stanowili mniejszość, nauczyli się języków europejskich i poznali styl życia swoich „panów”, co w efekcie otworzyło dla nich nowe możliwości i stało się przepustką do funkcjonowania w europejskim świecie. Podobnie mogą uczynić maszyny.

Na przykładzie programu Industrie 4.0 możemy doskonale zobaczyć, w jaki sposób ewoluuje przemysł. Kiedy był wprowadzany na rynek niemiecki w 2011 roku, miał być tylko sposobem, który pozwoli rywalizować z tańszą od niemieckiej, siłą roboczą z dalekiego wschodu. Paradoksalnie jak twierdzi prezes Fanus Polska, pan Jędrzej Kowalczyk, to nie Stany Zjednoczone, ani nawet nie Europa stała się głównym odbiorcą maszyn i robotów przemysłowych, ale właśnie Chiny. Zdano tam sobie bowiem sprawę, że na dłuższą metę, niemożliwością jest wygrywać światowe przetargi i zdobywać międzynarodowe zlecenia, rywalizując tylko ceną, a ignorując jakość wykonania. Z tego powodu rząd Chiński zachęca i wspiera tych przedsiębiorców, którzy decydują się na inwestycji w zakresie mechanicznych pracowników. Zasięg wsparcia jest tak duży, że nawet na ulicach miast możemy zobaczyć tysiące plakatów, które mają chwalić i zachęcać do pełnej robotyzacji fabryk. Pomoc rządowa nie polega wyłącznie na zachwalaniu. Każdy przedsiębiorca, który zdecyduje się na automatyzacje i robotyzacje swojej fabryki, może liczyć na bardzo duże profity, wypłacane mu z budżetu państwa.

parallax background
 
parallax background