Paralaksa tła

Zdrowie a kiszone warzywa – czyli dlaczego warto je jeść?

korzenie marchwi w zbliżeniu
Marchew – nie tylko dla pięknej cery
Sierpień 6, 2018
centymetr na szczypiorze
Trzy triki, które ułatwiają odchudzanie
Sierpień 6, 2018
 

Kiszonki są dosyć lubiane, chociaż większość osób zajada się nimi z ciężkim sumieniem – wszystkim wydaje się, że raczej nie należą do zdrowych, a więc jeśli już je spożywamy, to powinniśmy zajadać je w małych ilościach i niezbyt często.

Wszyscy którzy to czytają zapewne kiwają teraz głowami na potwierdzenie – taki pogląd jest wszechobecny, prawda?

Tymczasem okazuje się, że kiszonki są bardzo zdrowe! Kiszenie to proces, który potrafi wydobywać z warzyw zupełnie nowe dobro – a w większości również podtrzymać te ich zalety, które tkwiły w nich jeszcze przed rozpoczęciem kiszenia. Istotne jest jedynie, żeby jednak wykonywać je w domu, bo wówczas mamy pewność co dodajemy do słoiczków – a w sklepowych kiszonkach można natrafić na wiele różnych konserwantów, których zadaniem jest wzmocnić smak, albo utrzymać produkty w świeżości jak najdłużej. Warto dokładnie zapoznać się z tematem – zwłaszcza jeśli uwielbia się czy to kiszoną kapustę, czy też na przykład kiszone ogórki! Wszystko jest dla ludzi – trzeba jedynie odpowiednio z tego wszystkiego korzystać! Jaki wpływ mają kiszonki na nasze zdrowie?

Kiszenie odkwasza

Zanim przejdziemy do dokładnego wyjaśnienia na czym polega proces kiszenia, co się wówczas wytwarza, co możemy kisić i jaki to konkretnie będzie miało wpływ na nasze zdrowie, warto uświadomić sobie jedną zasadniczą rzecz – zajadanie się kiszonkami nie sprawia wcale, że organizm staje się kwaśniejszy.

Wiele osób myśli, że skoro kwaśne środowisko nie jest zdrowe i musimy w jakiś sposób odkwasić swój organizm, to zajadanie się kiszonkami nie jest dobrym pomysłem, bo jedynie pogorszy sprawę. Nic bardziej mylnego! Kiszenie potrafi odkwasić organizm, jeśli tylko zajadamy się kiszonkami regularnie! Bakterie kwasu mlekowego regulują gospodarkę kwasowo-zasadową i doskonale odkwaszają organizm. Skoro zatem współcześnie zarówno produkty jakie jemy, jak i styl życia jaki prowadzimy nie sprzyja odkwaszeniu organizmu, a jeszcze dodatkowo go zakwasza, to pamiętajmy przynajmniej o regularnym spożywaniu własnoręcznie przygotowanych kiszonek – dzięki temu możemy się ustrzec wielu chorób!

Czym w ogóle jest kiszenie?

 

Przechodzimy do konkretów, a nie wyjaśniliśmy jeszcze czym dokładnie jest kiszenie.

Z jednej strony to proces, który jest świetnie znany – każdy bowiem miał chyba okazję próbować kiszonej kapusty, ogórków, a może i innych, konserwowych rzeczy. To bardzo naturalny proces, znany już od wieków – dlatego właśnie wydaje się nam swojski. Jednakże nawet jeśli ktoś już wykonywał podobne słoiczki, albo też obserwował jak wykonują je inni, to nie oznacza, iż zdaje sobie sprawę co zachodzi wewnątrz słoika – i dlaczego jest tak dobre dla ludzkiego zdrowia.

Otóż, proces kiszenia to fermentacja mlekowa przeprowadzana przez bakterie mlekowe, które produkują kwas mlekowy z węglowodanów (cukrów) zawartych w warzywach czy owocach. Normalnie po pewnym czasie te same owoce czy warzywa nadawałyby się jedynie do wyrzucenia – jako zgnite, zepsute. Kiszenie jednak pozwala utrzymać je w odpowiedniej świeżości, hamując proces gnicia i psucia żywności. Dzięki niemu możemy cieszyć się warzywami i owocami również w okresie, gdy za oknem śnieg i mróz. To sposób na zachowanie ich smaku, albo osiągnięcie czegoś nowego.

Jak prawidłowo kisić?

Kiszenie wydaje się procesem prostym, ale żeby wszystko się udało należy się stosować ściśle do pewnych zaleceń.

Dlatego jeśli ktoś otrzymał przepis na ogórki czy paprykę, nie powinien od niego odstępować – inaczej ostatecznie może okazać się, że tylko zmarnował te rośliny.

Do najważniejszych zasad, o których należy pamiętać, zaliczamy:
- naczynia w którym kisimy żywność trzeba usunąć powietrze, żeby zapobiec rozwojowi innych bakterii i pleśni
- warzywa lub owoce należy ubić i zasypać solą lub zalać solanką (wówczas pozbywamy się bakterii tlenowych)
- kiszenie powinno zachodzić w temperaturze 15-20 stopni Celsjusza.

Kisić można przeróżne owoce czy warzywa. Początkowo - w dawnej Polsce - głównie skupiano się na kiszeniu kapusty, jednak później zaczęto również zwracać uwagę na inne jarzyny i tak w tej chwili mamy w tym naprawdę dużą dowolność. Tym bardziej, że stosujemy także liczne dodatki, które wyraźnie podnoszą walory smakowe, dzięki czemu kiszonki są jeszcze pyszniejsze. Oprócz smaku, możemy się również cieszyć jeszcze lepszym wpływem na zdrowie. Na przykład jeśli do ogórków dodaje się czosnek czy koperek, to ich właściwości konserwują się, przechodząc również na ogórki. W ten sposób gdy je zjadamy, zyskujemy też część zalet, w które obfitował czosnek i koper.

Odkwaszają – i nie tylko

 

Wspomniano już, że kiszonki posiadają wyjątkową zdolność odkwaszania organizmu.

Nie jest to oczywiście jednak jedyna ich zaleta. Na pierwszy plan wysuwa się zawartość witamin i minerałów, w jakie wszystkie tego rodzaju przetwory obfitują.

Oczywiście, ciężko jest określić czego ile jest, ponieważ wszystko to zależy od konkretnych warzyw, jakie zostały użyte. Głównie jednak wszystkie tego rodzaju produkty obfitują w witaminę C, która jest bardzo cenna dla naszego zdrowia. Wszyscy zdają sobie sprawę, że podnosi odporność i pomaga radzić sobie na przykład z przeziębieniem, kiedy już choroba nas dopadnie. Jednak witamina C wspiera także wiele innych funkcji organizmu – między innymi dbając o układ krwionośny. W kiszonkach znajdziemy również sporo witamin z grupy B, które z kolej świetnie oddziałują na układ nerwowy człowieka. To również one wpływają na przemianę materii, więc jeśli ktoś chce schudnąć, albo po prostu utrzymać formę, nie powinien unikać kiszonek. Można w nich także wyróżnić sporą ilość witaminy E, nazywanej również witaminą młodości. Obfituje ona w antyoksydanty, pomagając zneutralizować wolne rodniki, które odpowiadają za starzenie się komórek. W zależności od tego, czego nam brakuje, takie warzywo powinniśmy zakisić. Na przykład jeśli ktoś cierpi z powodu niedoboru żelaza, powinien sięgnąć po kiszone buraki itp.

Błonnik, ale i sól

Dla osób, które cierpią na nadciśnienie niezbyt dobra informacja – kiszonki zawierają zwykle dużo soli, dlatego mimo że dla większości osób są zdrowe, osoby chorujące na nadciśnienie, albo inne choroby związane z układem krążenia powinny je wszystkie stosować w odpowiedniej, ograniczonej ilości.

Nie muszą z nich rezygnować – wręcz szkoda by było, ponieważ posiadają wiele innych, cennych zalet. Ale nie można się nimi objadać, ponieważ to mogłoby jednak skończyć się nieszczęśliwie. A jeśli już ktoś nie może żyć bez częstego sięgania po nie, powinien znaleźć jakiś sposób na usunięcie nadmiaru soli z ciała. Dobrą i naturalną metodą jest na przykład picie naparu z liści brzozy. Jeśli jednak chodzi o kolejną informację, to zapewne wszyscy będą nią zachwyceni – kiszonki obfitują w błonnik, który zapobiega zaparciom, pobudza pracę jelit i dodatkowo zapewnia uczucie sytości. To więc kolejny argument za spożywaniem kiszonek przez osoby odchudzające się. To również ważna informacja dla osób posiadających problemy trawienne – błonnik pęcznieje w żołądku i sprawia, że czujemy się syci, jednak również posiada zdolność usuwania z układu pokarmowego szkodliwych złogów i innych, negatywnie wpływających na ciało substancji. Usprawnia pracę całego układu trawiennego, więc zajadanie się kiszonkami może usprawnić jego działanie i pomóc w pożegnaniu niektórych uciążliwych przypadłości. Za poprawą trawienia przemawia też zawartość ważnych bakterii probiotycznych, które wpływają pozytywnie na florę jelitową. Przez to kiszonki polecane są między innymi osobom z nietolerancją laktozy - zdecydowanie się ona zmniejsza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *